Jan Hempel oraz Leon Kruczkowski znani byli w swej działalności politycznej jako sympatyzujący z lewicą i takie poglądy wyznający. Hempel był redaktorem Kuriera Lubelskiego, pracował na rzecz Polaków na emigracji m.in. w Brazylii poświęcał się działalności społecznej wydawał wiele czasopism - był w bliskim kontakcie z Żeromskim. O Leonie Kruczkowskim właściwie wspominać nie trzeba. Jego Kordian i Cham to dorobek polskiej literatury. W 1935 powstał przeznaczony na scenę utwór satyryczny Bohater naszych czasów wymierzony przeciw nacjonalizmowi i rasizmowi. 22 listopada 1950 roku w Warszawie, na II Kongresie Obrońców Pokoju, został wybrany w skład Światowej Rady Pokoju. Jego Niemcy, grani na blisko dwudziestu scenach Polski, doczekały się 14 przekładów na języki obce, 8 wydań w językach obcych, oraz premier od Berlina przez Londyn i Tokio aż do Helsinek popularyzując w sposób dotychczas nie spotykany dramaturgię polską na świecie. Dziwne i smutne zarazem jest to, że poglądy polityczne w wolnej Polsce determinują zarówno stosunki międzyludzkie jak i deprecjonują działalność, która powinna stać ponad podziałami. Nazwy nowych ulic znakomicie oddają hołd Polakom, którzy przeżyli zesłanie za swój patriotyzm na jedno z najgorszych miejsc na ziemi. To wspaniałe, że twórca cyklu " Pan Cogito" również został uhonorowany w ten sposób. Zarówno nazwy ulic Zesłańców Sybiru jak i Herberta brzmią polsko i dumnie. Szkoda tylko, że przez politykę pomija się dokonania innych, którzy również byli Polakami i patriotami.
Komentarze